Jeżeli byłeś autem na Ukrainie, to wiesz co to fatalne drogi. Jeżeli odwiedziłeś Rumunię, to wiesz co to niebezpieczne drogi. Jeżeli nie byłeś jeszcze na Bałkanach, to muszę cię uspokoić. Jest dobrze.

Drogi w Czarnogórze

Choć praktycznie nie ma w Czarnogórze autostrad, to jadąc autem nie odczuwa się dyskomfortu. Główne drogi na wybrzeżu i w regionie Podgoricy (stolica) są często lepsze niż w Polsce. Poza tym ruch na drogach jest zdecydowanie mniejszy niż na naszych rodzimych.

Gorzej jest w terenach górskich, w centrum kraju. Szczególnie droga z Bośni do Czarnogóry może przyprawić o szybsze bicie serca. Jak to wygląda? Wąska droga, pełna serpentyn, gdzie auta jadące z przeciwka mijają się z trudem, a z boku kilkusetmetrowa przepaść. W takich warunkach po prostu trzeba jechać z pełną uwagą i ostrożnością. Koniecznie przed zmrokiem. Warto także przed ostrzejszymi zakrętami sygnalizować klaksonem swoją obecność, tak by kierowca ewentualnego auta jadącego z przeciwka zwolnił.

Drogi w Bośni i Hercegowinie

Drogi w Bośni i Hercegowinie wyglądają podobnie jak w Czarnogórze. Zaskoczyć może jedynie awangardowe parkowanie Bośniaków. Należy przez to rozumieć np. auto tarasujące jeden pas ruchu w mieście. Poza tym Bośnia i Hercegowina pełni w niewielkim stopniu rolę kraju tranzytowego, stąd większa liczba ciężarówek na drogach.

Drogi w Chorwacji

Tym nie ma co zarzucić. Są rewelacyjne… poza tym, że w ścisłym sezonie nawet na autostradach powstają korki. Szczególnie wrażliwa jest na to płatna magistrala adriatycka.

Share